Czas zmian…

To już ostatni post na tym blogu. Po więcej moich zdjęć i zdawkowych opisów zapraszam teraz na:

mgadzinowski.com

Posted in Uncategorized | Leave a comment

Wkrótce więcej…

Posted in Historia jednego obrazka, walia | Tagged , , , | Leave a comment

Slut Walk Cardiff

“By nie stać się ofiarą, kobiety powinny unikać ubierania się jak ździry”

Slut Walk to odpowiedz na powyższe słowa wypowiedziane przez  policjanta z Toronto.


Posted in walia | Tagged , , , , , | 4 Comments

Juan Dolio, Dominikana

Wymarzone wakacje za nami. Czas na kilka słów i całą masę fotek.

Pieniądze - bo one są podstawą wszystkiego omówię na początek.

Wycieczka wygrzebana gdzieś na sieci w połowie grudnia kosztowała £1400 za dwie osoby all inclusive na 2 tygodnie. Ze sobą zabraliśmy 700$ plus plastiki (przydały się na bezcłowej). Na miejscu wykupiliśmy 3 wycieczki które uszczupliły nasz budżet o 320$ co nie wydaje się cena wygórowana. W planach mieliśmy wynajęcie samochodu żeby trochę samemu pozwiedzać ale wystarczyła nam trasa z lotniska do hotelu żeby z tego zrezygnować. Pozostałej gotówki na pamiątki i napiwki starczyło aż nadto.

Hotel - 3 gwiazdkowy zaskoczył nas pozytywnie. Czysto, chłodno, obsługa przesympatyczna to więcej niż mogliśmy oczekiwać czytając wcześniej recenzje na sieci. Jedzenie było naprawdę dobre, a 4 restauracje w zupełności wystarczały żeby nie zaznać nudy.

Ludzie - przesympatyczni, zawsze machali i uśmiechali się kiedy kierowałem na nich aparat.

Juan Dolio - rozczarowało, liczyłem na coś więcej niż skupisko hoteli i kilka małych sklepików.

Zdjecia - pojawią się tutaj stopniowo jako swoisty miszmasz.

Lotnisko w Punta Cana – hala przylotów

Coral Costa Caribe

Nasz pokój

c.d.n.

Posted in Dominikana, Tu byłem | Tagged , , , , , | 4 Comments

Ewa w trzech smakach

Miała już być Dominikana, ale zdjęcia nadal czekają na selekcję. W międzyczasie Ewa raz jeszcze.

Posted in Domowe opowieści | Tagged , , , | 2 Comments

A319

 Miała być pierwsza powakacyjna galeria ale zdjęć jest tyle że nie wiem kiedy przez nie przebrnę. Na początek więc wrzucam  sesje zrobioną w trakcie 10 godzinnego koczowania na lotnisku. Główny bohater to Airbus A319 który w niespełna 2h został rozładowany, załadowany i odesłany w niewiadomym kierunku.

Posted in Dominikana, Tu byłem | Tagged , , , , , , , | Leave a comment

Dzień 5

Jest takie stare powiedzenie: nie chwal dnia przed zachodem słońca.

Napisałem wczoraj przed południem że wyglądam jak córka młynarza po czym polazlem na plaże i spaliłem się na raka.

 Dzien 5 postaram się spędzić w wodzie, lub bezpiecznym półcieniu…

Poniżej wrzucam jeszcze 2 zdjęcia mojej połowicy…mam nadzieje ze wyszły poprawnie bo na laptopie trudno dobrze to ocenić.

Posted in Dominikana, Tu byłem | Tagged , , , , , | 1 Comment